Powrót do świata

Jutrznia na pomoście, słoneczko grzeje, dookoła piękne widoki. Czego chcieć więcej? :)
Jednak w myślach pojawia się smutek, bo to ostatni dzień Karawany... Jutro nasi bracia jadą do Skrzatusza, bo biskup ma zatwierdzić dekretem zgromadzenie Braci Miłosiernego Pana. Ostatni raz w tym sezonie zaprosiliśmy ludzi na modlitwę.
Rowery zostały w Bobięcinie, a my wróciliśmy samochodem do Domu Miłosierdzia. Kolejna edycja zakończona. My widzieliśmy tylko to, co zewnętrzne podczas naszej wędrówki i spotkań z ludźmi, ale co wydarzyło się w świecie duchowym...to wie tylko Bóg. Jezu Miłosierny, miej w opiece każdego, kto stanął na drodze Karawany. Bądź uwielbiony w tym pięknym czasie, w naszej drodze, po której szliśmy krok za Tobą, w której byłeś nam Światłem i Przewodnikiem i uczyłeś jak ufać Tobie bezgranicznie. Bo tylko życie z Tobą warte jest przeżycia.

Komentarze

Publikowanie komentarza