Karawana Nadmorska

Mielno, morze, plaża, rozmowy z ludźmi, piękne spotkania i koronka na ulicy - tak mniej więcej można opisać dzisiejszy dzień.

Niby już po sezonie, ale w Mielnie nadal dużo turystów, zwłaszcza, że to sobota. Byliśmy dziś na deptaku i na plaży, gdzie mowiliśmy świadectwa, śpiewaliśmy i tańczyliśmy, jak na Nadmorskiej.




Miłosierdzie Boże otaczało całe Mielno, tę trudną ziemię. O godz. 15:00 dołączyliśmy do całej Polski i odmówiliśmy koronkę publicznie za całe Mielno, w intencjach wszystkich mieszkańców oraz by Bóg przemienił to miasto, gdzie dzieje się tyle nieprawości latem. Wierzyłam głęboko, że podczas tej modlitwy Bóg wypędzał demony z tego miasta.
Rano w domu, w którym nocowaliśmy w Unieściu znaleźliśmy kopertę z pieniędzmi na dalszą podróż, dlatego pozwoliliśmy sobie na pyszny obiadek i deserek :)
Posileni chcieliśmy iść głosić, ale cały czas padało. Ufni w to, że Bóg zatrzyma deszcz wyszliśmy spod dachu i ujrzęliśmy tęczę.
Idąc deptakiem śpiewaliśmy "Maryjo, Matko mojego wezwania..." i wtedy deszcz przestał padać!
Gdy szliśmy do kościoła zostawiliśmy prezent na samochodzie nowożeńców :)



Wieczorem byliśmy na Mszy św., a potem modliliśmy się wraz z przybyłymi do kościoła ludźmi. Lały się łzy, ludzie upadali na twarze.


Sobota zakończyła się pięknym spotkaniem z naszą przyjaciółką Gosią :)

Komentarze

  1. ,, Pan niech będzie przez wszystkie dni błogosławiony, ciężary nasze dźwiga Bóg, zbawienie nasze. Bóg nasz jest Bogiem, który Wyzwala(...) .'' Ps. 68, 20- 21

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza